Zlot 30- lecia ZHR

Zanim dojechaliśmy na Mazury, byliśmy z drużyną kilka dni na jubileuszowym zlocie 75 rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego, braliśmy udział w uroczystościach, byliśmy świadkami „Godziny W”.
Na miejsce zlotu 30 lecia ZHR do Rybak, dotarliśmy jako pierwsi z naszej Chorągwi. A więc przypadł na nas obowiązek przygotowania miejsca obozowiska, czyli ubicie pola gryki;) Rozbiliśmy namioty, robiąc prostą pionierkę. Pierwsze dni były dla nas wdrażaniem się w zlotową rzeczywistość, po niedogodnościach ze zlotu w Warszawie byliśmy już zahartowani, lecz i tak pierwsze dni były ciężkie. Jednak udało nam się wkręcić już na dobre i rozpocząć z każdym dniem przeżywanie kolejnych dni naszego zlotu. A czekały nas liczne atrakcje…
Zlot rozpoczął się apelem gdzie przybył pan premier, oraz pierwszym ogniskiem urozmaiconym rekonstrukcjami historycznymi, oraz pokazami na kurtynie wodnej.
Pielgrzymka do Gietrzwałdu, w drodze urozmaiciliśmy sobie drogę śpiewając piosenki pielgrzymkowe. W Gietrzwałdzie przeżyliśmy niesamowity koncert niemaGOtu, i mieliśmy spotkanie z panem prezydentem Andrzejem Dudą. Zmęczeni, choć zadowoleni wracaliśmy już po zmroku autobusami na miejsce nocowania.
Każdy kolejny dzień przeżywaliśmy kolejne atrakcje, takie jak warsztaty harcmistrzowskie, gdzie poznaliśmy między innym jak rozpalać ogień, łukiem ogniowym. Mistrzostwa młodzików i wywiadowców. Cały czas można było zbierać pieczątki do książeczek, aby zdobyć pierścień zlotowy.
Gra miejska w Olsztynie, ognisko wraz z wnuczką Setona czy Andrzeja i Olgi Małkowskich.
Atrakcji było sporo, a czas leciał szybko w gronie naszych harcerzy, i harcerek. No cóż do zobaczenia za 10 lat…

Tymek, harcerz