Zimowisko Travna

W dniach 03-07.02 mieliśmy Zimowisko  w Travnej ( Czechy) W Zimowisku uczestniczyli: harcerze z naszej Drużyny, , harcerze z Gliwic oraz Harcerki i zuchenki  z Wodzisławia i Bytomia

Dzień pierwszy

W pierwszym dniu harcerze dotarli na zimowisko. Po załatwieniu spraw związanych z rozlokowaniem się nastąpiły przygotowania do wyjścia na harcerską drogę krzyżową. Przy każdej stacji była modlitwa i opowieści o harcerzach walczących o Lwów. Wieczorna godzina dodawała klimatu całej akcji. Po drodze krzyżowej harcerze poszli na obrzędowe ognisko. Gdy wrócili do budynku w godzinach wieczornych wszyscy poszli spać. I w ten sposób minął pierwszy dzień.

Dzień drugi

Drugiego dnia harcerze wyszli na zwiady do pobliskich wsi w których mieli wykonać swoje zadania. Wędrownicy zaś wyruszyli na swoją wędrówkę, której punktem docelowym były ruiny zamku który górował nad okolicą. Po powrocie odbyła się Msza Święta, która pozostanie zapamiętana jako ta najzimniejsza i najzabawniejsza.

Dzień trzeci

W trzecim dniu gdy harcerze wygramolili się z łóżek i zjedli śniadanie, wyruszyli na wędrówkę na borówkową górę. W wesołej atmosferze parli na górę. Gdy już doszli rozpalili ognisko przy którym zjedli kiełbasę i ogrzali się. Później weszli na wierzę widokową i zrobili sobie zdjęcia w mundurach. Wtedy ujawnił się żywioł. Wielka zawierucha ograniczyła widoczność i odbierała coraz więcej ciepła , przez co harcerze musieli iść w zwartej, ale wciąż wesołej grupie. Gdy doszli do miejsca, w którym spali zmarznięci i przemoczeni harcerze zaczęli się ogrzewać przy kaloryferach.

Dzień czwarty

Gdy nastał dzień czwarty harcerze jak zwykle zjedli śniadanie i poszli na rozgrzewkę. Po śniadaniu harcerze dowiedzieli się o wielkiej grze. Ich dowódca przygotował zastępowych jak do prawdziwej akcji zbrojnej. Wręczył im krótkofalówki, na mapie pokazał cele oraz wrogie jednostki. Głównym celem było ostrzec polskie linie obrony o zmasowanym ataku nieprzyjaciela. Harcerze między innymi musieli przygotować zasadzkę na ukraińskiego gońca i wykraść mu plan ataku. Harcerzom udało się w ostatnich minutach poinformować placówki o ataku. Po raz kolejny nasi harcerze dowiedli, że współpraca jest najważniejsza i choć żaden zastęp nie wygrał to ukraiński atak został powstrzymany. Po grze wrócili do budynku, zjedli obiad, który wcześniej zdobyli i tak minął przedostatni dzień ich przygody.

Dzień piąty

Druh oboźny idąc obudzić harcerzy ,potknął się o dwóch śpiących na korytarzu, budząc przy tym resztę i tak zaczął się ostatni dzień naszej przygody. Od samego rana wszyscy sprzątali i pakowali się z małą przerwą na śniadanie. Później wpakowali się do aut i pojechali tak zakończyło się zimowisko.

Link do zdjęć harcerek:

https://drive.google.com/drive/folders/1g9vDb3SVX1Q5vteT-seahLnZa_iz2ASK