Obóz harcerzy w Gościęcinie

W dniach 23.06-07.07.2019 w Gościęcinie był obóz harcerzy. Ze względu że w te wakacje, harcerzy czekał jeszcze Zlot 30 lecia, obóz trwałm tylko 2 tygodnie.

Obóz składał się z 2 podobozów, w jednym z nich była drużyna harcerzy z Wodzisławia i Gliwice, w drugim podobozie była 22 Bytomska Drużyna i drużyna z Raciborza. Razem mieliśmy zgrupowanie, czyli kuchnię, stołówkę i ziemankę-spiżarkę.
Obóz był usytuowany w pięknym miejscu, niedaleko rzeki Pilicy, która zataczała meandry. Nad rzeką była dość duża łąka, na której harcerze często grali w różne zabawy i gry.

Fabułą harcerzy były początki skautingu- czyli Bi-Pi i Zulusi. Każdy zastęp miał nazwę od innego zwierzęcia, oczywiście po zulusku. Każdy miał zuluską dużą tarczę, i murzyńskie opaski na ramiona, nogi i w pasie. Każdego dnia poznawaliśmy i uczyliśmy się kolejnych technik harcerskich. Zaś w grach fabularnych zmagaliśmy się z Burami, rywalizując między zastępami.
Warta wspomnienia jest tutaj także wędrówka, gdzie dużo harcerzy musiało zmierzyć się z samym sobą, bo nie było łatwo, mocny żar lejący się z nieba, bardzo utrudniał drogę. Lecz co nas nie zabije, to nas wzmocni i tak było i tym razem.

Na tym obozie dużo harcerzy zdobywało sprawności, czy to były chatki robinsona zdobywane całym zastępem, czy już trudniejsze sprawności typu Trzy Pióra, Jedno Pióro czy Puszczanin. Kilku harcerzom z naszej drużyny się udało, gratulujemy!
Wieczorami gromadziliśmy się na klimatycznych kominkach z gawędami, na kilka ognisk zaprosiliśmy ZZ Skautów Europy, którzy przygotowywali swój obóz. Gościliśmy także kilka harcerek z Wodzisławia.( Agę, Oliwię, Martę, Alę)

Nocą zaś wielu harcerzy wyruszało na podchody, które przysparzały wiele adrenaliny i były sporym wyzwaniem.

Obóz zleciał bardzo szybko, choć każdy dzień był wypełniony działaniem. Dotarliśmy do Watry, gdzie wspólnie całym obozem, przypominaliśmy różne sceny z obozu. Tej nocy przyrzeczenie złożyło bardzo dużo osób z naszej drużyny- Filip, Konrad, Konrad, Daniel, Mateusz, Paweł B., Barosz Sikora,
Każdy wziął innego świadka. Przyrzeczenie złożyli już nie w nocy lecz o brzasku poranka…

Dużo było pakowania, sprzątania, Dziękujemy organizatorom, pomocnym rodzicom (niezawodnemu dh Januszowi i pani Renacie)
Czuwaj, do zobaczenia za rok na pełnym już 3 tygodniowym obozie.

Tymek, harcerz