Ekstremalna Droga Krzyżowa

Nie warto żyć normalnie, trzeba żyć ekstremalnie. Tu, podczas Ekstremalnej Drogi Krzyżowej, wiara stykała się z decyzjami woli, emocjami. To było prawdziwe ćwiczenie siły ducha, ciała i siły woli w wytrwaniu do końca, mimo totalnego zmęczenia, zimna, śniegu i zwątpienia. Drogę rozpoczęliśmy od Mszy Świętej w piątek 16 marca w Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej w Turzy. Po Mszy zdjęcia i w drogę. Wyruszyliśmy w dużej grupie 16 osób w tym 7 harcerzy i wędrowników Wodzisławskiego ZHR-u. Po drodze stopniowo niektórzy się wycofywali. Warunki marszu były ekstremalne: padający śnieg, wiatr i mróz do -7o C, do tego jeszcze noc, ból stóp, otarcia potem przemieniony”. Pod koniec najwięksi twardziele mieli dość, marząc by walnąć się już w łóżko. Do końca nad ranem w sobotę po 40 km dotarło 8 osób z naszej grupy w tym wszyscy wędrownicy i harcerze (Sławek, Tymek, Kostka, Olaf, Mariusz, Szymon Dębski i Tom). Myślę ze dla każdego z nas było to oprócz wyczynu, mocne przeżycie duchowe. Niejednemu z nas pozwoliło przemienić serce i mocniej otworzyć się na Boga.

Tom.